Redakcja KR

Polacy rządzą na debiucie Gauja Trail by UTMB na Łotwie

Cesis, 03.08.2026

Łotwa na samym początku sierpnia ugościła pierwszą w historii edycję Gauja Trail by UTMB, nowego punktu na mapie UTMB World Series. Polacy od razu pokazali, że w tej części Europy czują się jak w domu - Kamil Poczwardowski wygrał najdłuższy dystans 100 km, a na 50 km triumfowała Dominika Stelmach, drugi w rywalizacji mężczyzn na podium na tym samym dystansie stanął Florian Pyszel. Wyraz Polska w ten weekend na Łotwie padał w pozytywnym kontekście wielokrotnie. To najlepsza reklama naszego kraju!

Fot. Gauja Trail by UTMB

100 km - Kamil Poczwardowski wraca do gry

Na dystansie 100 km (91 km +2200 m przewyższenia) najlepszy okazał się Kamil Poczwardowski - posiadacz dwóch brązowych medali mistrzostw Polski w biegach przełajowych (2010, 2011) i reprezentant kraju na mistrzostwach świata w biegach górskich w 2012 roku. Polak objął prowadzenie od pierwszych kilometrów i nie oddał go już do mety, na której stanął z czasem 7:45:28 - to aż 14 minut przewagi nad drugim na mecie Litwinem Karlisem Eiduksem (7:59:31). Trzecie miejsce zajął Estończyk Risto Magi (8:19:53). Bardzo przełajowy, techniczny charakter trasy idealnie leżał w stylu Poczwardowskiego. Zobaczcie, jak Kamil wbiegł na metę! (klikajcie w hiperłącza po nasze materiały wideo!)

„Moje doświadczenie z biegów przełajowych zaprocentowało. Liczne zakręty, zbiegi i podbiegi, jak wszystkich wytrącały mnie bardzo z rytmu, ale jak widać, nie tak jak innych. To był mój pierwszy tak długi bieg. Ta wygrana cieszy zatem podwójnie. Tym bardziej, że do biegania wracam po latach. Traktuję je jednak jako coś co ma dawać mi satysfakcję. I zdobycie bezpośrednich kwalifikacji na przyszłoroczny finał UTMB do Chamonix - satysfakcję daje niesamowitą.” - powiedział na mecie Kamil Poczwardowski

Kamil Poczwardowski z punktu na punkt powiększał przewagę. Fot. Gauja Trail by UTMB

50 km - Dominika Stelmach i Florian Pyszel na podium

Niedzielny dystans 50 km (53 km, +1200 m) należał do Polaków w obu kategoriach. Wśród mężczyzn zwyciężył Hiszpan Miguel Benitez (3:40:58), a Florian Pyszel - mimo że na pierwszym punkcie pomiarowym (15 km) był dopiero piąty - systematycznie odrabiał straty i ostatecznie dobiegł na metę jako drugi, z czasem 3:53:54, prawie 13 minut przed Francuzem Loanem Le Rohellecem (3:58:30).

„Zawsze mam strategię, by startować powoli i zyskiwać w trakcie dystansu. Na tak długich biegach uważam, że trzeba się rozgrzać, no chyba, że jest się Benitezem i leci się pełnym piecem od razu od startu. To moje pierwsze podium na imprezie by UTMB i mimo, że po cichu liczyłem, że przyjeżdżam tu wygrać, to jestem bardzo zadowolony. To był mocny i trudny wyścig.” - powiedział w wywiadzie na mecie Florian Pyszel

Potwierdzamy, widzieliśmy jak Florian z każdym kilometrem się rozpędzał i mimo upadków na śliskich zbiegach, nie zwalniał aż do mety. 

TOP 3 dystansu 50km z Florianem Pyszelem na drugim miejscu. Fot. Gauja Trail by UTMB

W kategorii kobiet od początku do końca dyktowała warunki Dominika Stelmach. Mimo niezbyt udanego, błotnistego początku trasy (na 15. kilometrze była druga i głośno wątpiła, czy dobiegnie do mety, bo nie radziła sobie z tak błotnymi warunkami), na dalszych, bardziej biegowych odcinkach objęła prowadzenie i już go nie oddała, kończąc bieg w czasie 4:38:56. Drugie miejsce zajęła Łotyszka Agate Armane (4:43:30), a trzecie jej rodaczka Baiba Bendika (4:50:25) - biathlonistka reprezentująca Łotwę, aktualna mistrzyni Europy w biegu pościgowym, pokazała co znaczy sprinterski finisz, wyprzedzając Włoszkę Camille Rizzardi, dosłownie na ostatnich metrach. Rizzardi bez sił, nie miała szansy odeprzeć tego ataku.

„Włoszka naciskała mnie przez cały bieg, gdzie było błotniście uciekała, na płaskim ja wyprzedzałam ją. Później ambicjonalnie pobiegła szutrowy fragment za mocno ze mną, to ją kosztowało podium. Mnie też ten bieg kosztował bardzo dużo, nie lubię takich tras. Kilka razy siadałam na tyłku i zjeżdżałam zamiast biec. Wiem jednak, że dla osób lubiących techniczny teren i błoto, to będzie najlepsza rekomendacja do startu tutaj.” - powiedziała na mecie totalnie ubłocona Dominika Stelmach

Dominika Stelmach w biegu przez naturalne płotki. Fot. Gauja Trail by UTMB

Nie taka płaska trasa, jak się wydawało

Przed startem wiele osób spodziewało się bardzo szybkich i stosunkowo płaskich tras - w końcu najwyższy szczyt Łotwy Gaizinkalns liczy zaledwie 312 m n.p.m. Życie jednak zweryfikowało te pochopne założenia. Teren okazał się bardzo crossowy: niekończące się, śliskie drewniane schodki, sporo błota po wcześniejszych opadach deszczu oraz mnóstwo krótkich, ale bardzo ostrych podejść skutecznie utrudniały życie zawodnikom, którzy przewyższenie zdobywali głównie na schodach i dawnych stokach narciarskich. 

Widzicie ten stok narciarski? Fot. Gauja Trail by UTMB

Ale to wszystko to trailowe elementy outdooru - jednak co powiedzieć o sowieckim bunkrze 9 metrów pod ziemią, przez który wiodła trasa 50km? 

Podaj hasło! Fot. Gauja Trail by UTMB

Łotewski doping prosto z serca

Organizacja zawodów była perfekcyjna, ale to, co najbardziej zapadło w pamięć uczestnikom, to niesamowici łotewscy kibice. Ustawiali się w kluczowych momentach tras z transparentami, bili w garnki i krzyczeli - prawdziwy doping prosto z serca, który niejednemu zawodnikowi pomógł przetrwać najtrudniejsze momenty i wywoływał uśmiech na twarzy. Do tego co jakiś czas piękne widoki sielankowej wsi, która żyje wraz z rytmem płynącej rzeki Gauja. Bajka! 

Ultrasi na ultra! Fot. Gauja Trail by UTMB
This is trailrunning! Fot. IG Gauja Trail by UTMB

Polska na podium

W liczbach Gauja Trail by UTMB wyglądała imponująco, a przypomnijmy to jej debiut - na starcie wszystkich dystansów stanęło łącznie 1797 mężczyzn i 967 kobiet. Polacy, zaraz za gospodarzami Łotyszami i Litwinami, byli trzecią najliczniejszą nacją zawodów - w sumie z Polski wystartowało 210 zawodniczek i zawodników. Nas bardzo cieszy, że na spotkanie biegowe z Kingrunnerem przyszło blisko 30 osób naładowanych pozytywną energią. Tak zaraźliwą, że tuż przed startem dystansu na 50 km - z głośników usłyszeliśmy - Polska Gurom i nikomu nie trzeba było tłumaczyć o co tu chodzi!

Kaweczka i bieganie z Kingrunnerem oraz  oficjalny community run z Compressportem. Fot. J. Zilverts/Gauja Trail by UTMB

Wszystkie wyniki dostępne tutaj! A tu zobaczycie atmosferę na zdjęciach z festiwalu!