Biegacz amator

Zegama, czyli opowieść jednego aktora?

28.05.2022

Zapowiada się nudna historia, jak film jednego aktora ze znanym już na początku zakończeniem. Bo jak jest Zegama i na linii startu stanie Kilian Jornet Burgada, to zapewne pomyślicie, że wiecie jak to się skończy...

Zdjęcia: Zegam-Aizkorri

Wszyscy wiedzą, że Kilian zdominował baskijskie zmagania, ale nie zawsze tak było. No dobrze, wygrał tu 9 razy na 17 edycji imprezy, raz przybiegł w trzeciej dziesiątce, ale to możemy traktować jako wypadek przy pracy. A wszystko zaczęło się w 2002 roku, kto pamięta co wtedy robił? Piszący to, dopiero ustawiał się do pierwszej „dychy”, nie wspominając o górskim bieganiu.

Rok 2022, Martin Tolosa Bala na trasie.

W premierowej edycji zwyciężył Martin Tolosa Bala z czasem 4:14:23. Pierwszy barierę czterech godzin złamał w 2005 roku Anglik Rob Jebb osiągając metę po 3:54:18. Kolejny rok trzeba było poczekać na wynik poniżej 5 godzin wśród pań, dokonała tego jako pierwsza Szkotka Angela Mudge ( 4:43:04 ).

Rok 2004, zwycięzca Mario Poletti 

Dochodzimy do 2007 roku, pierwszego w którym wystartował Kilian. Organizatorzy przydzielili mu wtedy numer 3., więc nie widzieli go raczej w roli faworyta, ale jak można było się spodziewać (teraz z perspektywy czasu łatwo tak oceniać) wygrał. Na najwyższym stopniu podium melduje się Francuska Corinne Favre, która tej sztuki dokona jeszcze w kolejnym roku.

Rok 2007, Kilian Jornet i Tofol Castanyer Bernat 

Tak rozpoczyna się era dominacji Kiliana, nie tylko na baskijskich trasach biegowych. Ale pozostańmy przy biegowym zdobywaniu Aizkorri. Czy to słoneczna pogoda, czy to ulewny deszcz przez cały czas trwania rywalizacji, jak to miało miejsce w 2012 roku, a nawet zalegający śnieg w górnej części trasy nie powstrzymały naszego Katalończyka przed kolejnymi zwycięstwami, każde z czasem poniżej 4 godzin.

Rok 2012, grupa pościgowa, na pierwszym planie Luis Alberto Hernando Alzaga
Rok 2009, Ricky Lighfood

Przypomnijmy trasa liczy 42,195km ale do tego musimy dodać 5472m przewyższenia (łącznie góra i dół). W 2009 roku, kolejny przybysz z za kanału La Manche wygrywa bieg, pod nieobecność Kiliana. Ricky Lighfood dokonał tego w czasie 4:03:12. W 2010 i 2011 roku wśród kobiet triumfowała znakomita doświadczona włoska biegaczka Corinne Favre. A wśród panów, zgadnijcie? Do 2014 roku, każdy start Kiliana kończy się jego zwycięstwem. Nie znaczy, że nie było walki na trasie. Kilka razy mocno naciskał, osobiście jeden z moich ulubionych biegaczy trailowych, Luis Alberto Hernando Alzaga, czy Marco de Gasperi.

Rok 2013, dekoracja zwycięzców...

W 2013 roku do wspólnego zdjęcia, jako zwycięzcy Zegamy pozują Kilian Jornet Burgada i Emelie Tina Forsberg. Przypadek, nie sądzę.

Rok 2014, na mecie 1. Kilian Jornet Burgada, 2. Marco de Gasperi, 3. Luis Alberto Hernando
Rok 2015, Tadei Pivk na mecie.
Rok 2017, zwycięski Stian Argenmund-Vi

Siedem lat temu, zwycięża włoski biegacz Tadei Pivk meldując się na mecie po 3:51:11, złoty medal wśród pań pozostaje w hiszpańskich rękach, zwycięża Azaha Garcia de los Salmones. 2017 rok to popis Stiana Argenmund-Vika, który wbiega z ponad 3 minutową przewagą na metę.

Rok 2018, Meta - 1. Remi Bonnet, 2. Stian Argenmund-Vik, 3. Bart Przedwojewsk
Rok 2018, gdzieś na trasie.

2018 rok pamiętają chyba wszyscy kibice trailu w naszym kraju. Na linii startu, jak równy z równym, w pierwszym szeregu staję Bart Przedwojewski. Ostatecznie podium wyglądało tak: 1. Remi Bonnet, 2. Stian Argenmund-Vik, 3. Bart Przedwojewski! Wśród pań, znów zwycięża gość ze Skandynawii, najszybsza okazała się Szwedka Ida Nillson.

Rok 2019, START!
Rok 2019, kibice na trasie.
Rok 2019, Meta, 1. Kilian Jornet Burgada, 2. Bart Przedwojewski, 3. Thibaut Baronian

Ostatni raz zawodnicy na linii startu w Zegamie stali 2 czerwca 2019 roku. Tak, zgadliście, pojawił się Kilian, Kilian wygrał, ale… No właśnie, nasz Bart Przedwojewski pokazał piękne przygotowanie, mocne udo i łydkę i wolę walki. Wypluwszy płuca zameldował się na 2. miejscu 2 minuty i 39 sekund na zwycięskim Kilianem, któremu pokonanie 42 kilometrowej trasy zajęło 3:52:47! Wśród kobiet istna petarda! O ponad 11 minut przed kolejną zawodniczką pierwsza szarfę na mecie mija Norweszka Eli Anne Dvergsdal.

zdjęcie: fb NNormal

Jaki będzie tegoroczny wyścig? Wiecie, Kilian przyjechał… A tak poważnie, nie podejmujemy się wróżyć, niech rozstrzygnie dyspozycja dnia. Oczywiście nasze serca będą najmocniej kibicować naszym.

2022 - Dominika podczas prezentacji elity, zdjęcie: Jordi Saragossa

Dominika Stelmach jest naprawdę w mocny gazie, jak tylko podejdzie dobrze trasa, to może być, czego jej serdecznie życzę, mega piękny wynik. Miśka Witowska i Paulina Tracz, też tanio skóry nie sprzedadzą. Panowie to dwa „mocne konie”! Tegoroczny Mistrz Polski ze Szczawnicy, czyli uśmiechnięty i obdarzony potężnym udem Marcin Rzeszótko, będzie walka. Marcin Kubica, po mocno przepracowanym okresie zimowym, jest w gazie, nie ma kompleksów, będzie gaz od startu.

zdjęcie: fb Tatrzański Festiwal Biegowy - Polska ekipa 2022 - od lewej: Marcin Rzeszótko, Paulina Tracz, Miśka Witowska, Marcin Kubica.

Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłem was do odpalenia jutro strony Zegamy i kibicowania?

Tu będzie jutro transmisja na żywo!

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły