Test kamizelki MALOJA ALFRAM.

15.12.2021


Gdy kilka lat temu po raz pierwszy zobaczyłam kolekcję odzieży outdoorowej i rowerowej Maloja, od razu przepadłam! Oddałam jej serce i duszę. Oryginalne wzory, ładne kolory, wysokiej jakości materiały, dopracowane detale. W Polsce Maloja dostępna jest dopiero od tego roku. I tak na koniec lata w moje ręce wpadło kilka ciekawych rzeczy. Czas na kamizelkę Maloja Alfram.

Tes(k)t i zdjęcia: Katarzyna Marczyńska 

Zawsze miałam sceptyczny stosunek do kamizelek i jedyną, jaką miałam, to rowerowa „żyleta”. Nie wiadomo kiedy to zakładać, bo po rękach wieje i porządnie się nie ogrzejesz. Jednak ten model Alfram. (skąd oni biorą te nazwy?...) mi od razu podpasował. 

Maloja Alfram. kamizelka wielofunkcyjna

Kamizelka ta jest lekko ocieplana, chroni przed wiatrem, a woda spływa po niej jak po kaczce. Wypełnienie w środku to Primaloft Bio 60 – biodegradowalna ocieplina z tworzyw z recyklingu. Dobrze wyprofilowany kaptur ze stójką przy twarzy osłania od zimna nie tylko głowę, lecz również szyję. Wykończony elastyczną taśmą trzyma się na miejscu, a wokół głowy jest jeszcze przestrzeń na czapkę. Kask rowerowy się nie zmieści, sprawdzałam. Idąc w dół, od wewnętrznej strony jest duża kieszeń zamykana na suwak. Mieści się w niej spory telefon lub gruby portfel (nie sprawdzałam, bo nie mam grubego, ale zmieści się na bank!). Dodatkowo na wysokości bioder umieszczono dwie wygodne kieszenie zamykane na suwak. Idealna sprawa, jak jest chłodno, żeby ogrzać sobie dłonie lub schować klucze czy inne cenne drobiazgi.  

Zewnętrzna warstwa to oddychający, bardzo cienki, miły w dotyku nylon, powleczony warstwą odpychającą krople wody (water repelent). Estetycznie zachwyca odcieniem granatu (Night Sky) i haftowanymi małymi kwiatkami. I tu dochodzimy do sedna. Kamizelka Alfram. jest nie tylko funkcjonalna – lekka i kompaktowa, lecz też przyjemna dla oka. Praktycznie się z nią nie rozstaję, bo wiadomo, chłodne poranki i wieczory…. Zabieram na spotkanie w kawiarni, spacer po plaży i rower. Zimą sprawdza się idealnie jako docieplenie pod kurtkę, bo metoda "na cebulkę" jest najlepsza. 

 

 

 

Więcej inspiracji od Maloja znjadziecie na stronie producenta, a kamizelkę do testów dostarczyła firma Raven.

 

 

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły