Redakcja KR

Startuje DFBG - kto wystartuje? Co będzie się działo?

Lądek-Zdrój, 16.07.2026

Od kwietnia miano największego festiwalu w Polsce nosiły Pieniny Ultra-Trail. Wszystko wskazuje, że w ten weekend to się zmieni. Rusza  14. edycja Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich. To tu przez kilka najbliższych kilka dni będzie biło polskie serce biegów trailowych i ultra. Oto najważniejsze z perspektywy kibica co nas czeka na strasach i w strefie expo.

tekst: Łukasz Włodarczyk

Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich

Gigantyczna impreza, na którą w tym roku zapisało się niemalże 6000 osób. W programie zawodów znajdują się biegi dziecięce (Kids Trail) a także 10 dystansów dla dorosłych od 10 do 240 km. Zatem naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. W Lądku można zacząć przygodę ze startami górskimi i sukcesywnie przez kolejne edycje wydłużać się, aż do „królewskiego” Biegu 7 Szczytów.

Trasy, ze względu na swoje długości, pozwalają zwiedzić kilka pasm górskich, jak Góry Złote, Bystrzyckie, Orlickie i Stołowe, czy Masyw Śnieżnika. Mierząc się z nimi możecie odwiedzić, między innymi, monumentalną Bazylikę w Wambierzycach, przemknąć przez labirynty skalne na Szczelińcu i oczywiście zaliczyć jego słynne schody! czy też pokonać drogą krzyżową w Bardo.

Gdzie i jak?

Epicentrum znajduje się w Parku Zdrojowym w Lądku-Zdrój. To tu gromadzą się kibice, spikerzy rozkręcają atmosferę i to tu, do mety znajdującej się przed urokliwym Zakładem Przyrodoleczniczym „Wojciech” zmierzają wszyscy startujący. Stąd też startuje większość dystansów. Wyjątek stanowią Sto Mil Trail (start w Długopolu-Zdroju) oraz KBL (start w Kudowie-Zdroju). Natomiast biegi dziecięce, gdzie świetnie bawi się przyszłość naszego trailu, odbywają się w Park im. Stanisława Moniuszki.

Emocje sportowe?

Emocje zdecydowanie zagwarantuje Golden Mountains Trail na dystansie 33 km. To już tradycyjnie eliminacje na finał cyklu Golden Trail World Series, który w tym roku odbędzie się w Korei Południowej. Złote bilety otrzymają najlepsze trójki u pań i panów. Wśród kobiet na główną faworytkę wyrasta Barbora Bukovjan z Czech. To 4 zawodniczka tegorocznych Mistrzostw Europy, a także wicemistrzyni świata z Tajlandii (2022).

Z Barborą powalczą Sylwia Kapusta-Szydłak, czyli brązowa medalistka Mistrzostw Polski short trail ze Szczawnicy, Urszula Paprocka, czyli medalistka Mistrzostw Polski i reprezentantka kraju, Klaudia Petters, która tydzień temu wygrała 3xŚnieżka, a tydzień wcześniej zdobyła srebro MP w vertical skyrunningu. Jest również Jola Papiór, również medalistka MP (brąz na dystansie mountain classic na tegorocznym PUT).

U panów wystartują Czech Tomáš Kubičík, który w przeszłości wygrywał choćby Chudego Wawrzyńca, a także Adam Cieślar, były olimpijczyk w kombinacji norweskiej, a jako biegacz choćby w tym roku 1 na X-RUN w Szczyrku.

Kolejna świetna para zawodników zmierzy się podczas Złotego Półmaratonu. Spotka się tam dwóch bielszczan, czyli mistrz jedi Marcin Kubica i jego padawan Maciej Lachowski. Obaj to medaliści Mistrzostw Polski (Maciej 2x złoty!!!), ale to Marcin ma zdecydowanie większe doświadczenie i sukcesy międzynarodowe. Kto będzie górą w sobotę?

Czy uczeń obiega mistrza? A może szyki pomiesza zawodnik, który zazwyczaj biega dłuższe dystanse (w tym roku wygrał Dzikiego Gronia na PUT i Krynicką 100), czyli Bartosz Ligas?

Ale to nie koniec wielkich nazwisk. Trojak Trail (10 km), gdzie wystartują medalistki olimpijskie, czyli wspomniana już Maja Włoszczowska oraz Agnieszka Kobus-Zawojska (srebro i brąz w wioślarstwie), a także kolejny gość sceny festiwalowej, czyli Arkadiusz Gardzielewski.

Nocny Trail (15 km) skusił do startu chociażby Klaudię Petters (tradycyjnie, jeden bieg na festiwalu to dla niej za mało), Natalię Tomasiak (ikona polskiego trailu, od zawsze związana z DFBG) czy Zuzę Modzelewską (wygrana w poprzednim cyklu City Trail w Szczecinie, medalistka Mistrzostw Polski w triathlonie)
Na starcie Ultra Trail (70 km) zobaczymy zeszłorocznego zwycięzcę i rekordzistę, czyli Bartka Misiaka. W ramach KBL (110 km) o kolejne zwycięstwo na festiwalu powalczy Marta Wenta. Zawodniczka ta wygrywała KBL wcześniej aż trzykrotnie (sic!!!) zatem powalczy o czwarty triumf.

Wśród startujących w Super Trailu (130 km) powinniśmy zobaczyć kolejnego harpagana, Michała Jurka. Biegacz ten stawał już w Lądku na podium (2. na KBL, 1. na Nocnym Trailu), ale to także choćby trzeci zawodnik MIUT 86 km z 2025 roku. O zwycięstwo w Sto Mil Trailu (170 km) powalczy zapewne Liliana Żmija, która w zeszłym roku była tu druga, a w tym roku zdążyła wygrać 31 km w ramach Zimowego Półmaratonu Gór Stołowych. U panów wśród faworytów wymieniany jest Karol Nehring, który wygrywał KBL w roku 2022 i Super Trail rok później. Pora na „dystans królewski”, czyli Bieg 7 Szczytów. To jeden z najdłuższych biegów w Polsce, w ramach którego na 240 km trasy oferuje ponad 7 tysięcy metrów w górę. Z tymi liczbami zdecydowało się zmierzyć ponad 300 osób, które na pokonanie trasy mają 52 godziny.

Na trasie Złotego półmaratonu zobaczymy po wielu latach rywalizację bark w bark Barta Przedwojewskiego z Andrzejem Witkiem. Start jednak trzeba potraktować trochę jak sparing, w końcu jeden i drugi tę rywalizację zrobią z dużego treningu. Podejrzyjcie ich Stravy. Start docelowy za miesiąc. Nie mniej fajnie będzie zobaczyć obu gigantów na trasie.

Co jeszcze - czyli prelekcje i imprezy towarzyszące?

Oprócz wisienki na torcie, czyli biegów organizatorzy zadbali, aby goście festiwalu nie mieli czasu na nudę. Tradycyjnie na expo wystawia się ponad 60 wystawców z całą gamą produktów okołobiegowych. Organizowane są również warsztaty i biegi shakeout oraz recovery.

Muszla Koncertowa w Parku Zdrojowym zamienia się na czas festiwalu w Scenę Główną. To tam odbywać się będą dekoracje najlepszych na każdym z dystansów, a także spotkania z gości specjalnymi festiwalu. O swoich karierach, życiu i wielu innych ciekawych sprawach opowiedzą takie wybitne postaci jak Maja Włoszczowska (dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim), Arkadiusz Gardzielewski (11-krotny Mistrz Polski w ulicznych biegach długich) oraz Bart Przedwojewski i Andrzej Witek, których kibicom trailu przedstawiać nie trzeba. Wszystkie spotkania poprowadzi nasz redakcyjny kolega Jędrzej Maćkowski. Natomiast w sobotę wieczorem, dla tych, którzy kibicowali bądź biegli, ale nie mają dość, na tej samej Scenie Głównej koncert zagra i rozgrzeje wszystkich Cuatro Cafes.

Warto również wspomnieć o działaniach charytatywnych, bo warto pomagać przez bieganie. Pierwszą z akcji jest Serce na Medal, w ramach której startujący mogą w biurze zawodów kupować specjalne wlepki, a cały dochód trafi na odbudowę zniszczonego podczas powodzi z roku 2024 Liceum im. Andrzeja Zawady w Lądku-Zdroju (swoją drogą zapraszamy na Festiwal Górski z tym samym patronem, już 3-6 września).

Drugim beneficjentem działań organizatorów jest Zakład Leczniczo-Opiekuńczy w Piszkowicach. Na konto zakładu trafi cały dochód z 10-kilometrowego Trojak Trail, a także z licytacji przeprowadzonej przed zakończeniem festiwalu w niedzielę. To co, pomożecie?

Na linii startów 3 panów, którzy powinni powalczyć o końcowy laur. Wśród nich jeden z najbardziej wszechstronnych biegaczy w Polsce, z życiówką 30:18 na 10 km po płaskim, ale także zwycięzca biegów górskich na różnych dystansach, chociażby Super Trail na DFBG w zeszłym roku, czyli Jakub Gorzelańczyk. Obok niego wystartuje „człowiek od szalonych dystansów”, wielokrotny zwycięzca Authentic Phidippides Run w Grecji (Ateny-Sparta-Ateny na dystansie 490 km), czy też dwukrotnie pierwszy na B7S (2016 i 2017), Łukasz Sagan. Trójkę uzupełnia Krzysztof Lachor, który B7S wygrywał w roku 2024, a trasę zna jak własną kieszeń, gdyż to będzie jego 9 raz!

Do zobaczenia w Lądku-Zdroju!!!

Elitarne biegaczki i biegacze górscy, tysiące amatorów, zjawiskowe i zapierające dech w piersiach trasy, fantastyczni fotografowie, porywająca atmosfera i urokliwe miasteczko biegowe. Nic dziwnego, że kolejny raz bity jest rekord frekwencji i ponownie oczy polskiego trailu w połowie lipca skierowane są na Lądek-Zdrój. Nic dziwnego, gdyż jest to miejsce, które odwiedza się bez mrugnięcia okiem, które gwarantuje nie tylko sportowe emocje i genialne doświadczenia, ale także pozwoli naładować się pozytywną energią na najbliższy czas. Zatem hasło „Wszyscy do Lądka” chyba jest całkiem na miejscu. Jak myślicie?