Merrell Agility Peak 4 - test

Cały świat, 21.04.2021

Markę Merrell zawsze kojarzyłem ze sprzętem stricte trekkingowym, dlatego kiedy padła propozycja przetestowania buta biegowego Merrell Agility Peak 4, moje zaskoczenie było duże i chętnie się zgłosiłem. Od razu zrobiły na mnie dobre wrażenie, pisze tester Michał Kaniewski - prenumerator Magazynu Ultra.

Buty Merrell Agility Peak 4 - jakie miłe zaskoczenie

Rzeczywista waga: 354g (dla rozmiaru 46,5)

Drop: 6mm

Szerokość: stopa szeroka

Na jaki dystans: dowolny

Na jaką nawierzchnię: na teren mieszany - leśne ścieżki, cross, bezdroża, ale na asfaltowych odcinkach dobiegu do lasu też dają radę

Merrell zawsze kojarzyłem ze sprzętem stricte trekkingowym, dlatego kiedy padła propozycja przetestowania buta biegowego tej firmy zaskoczenie było duże, ale jak się później okazało miłe.

Oczekiwania: Na co dzień z racji swojego podobieństwa raczej do niedźwiedzia niż zwinnej gazeli, biegowe ścieżki przemierzam w obuwiu innego znanego producenta z dalekiej Ameryki, który zapewnia największą ilość amortyzującej słoniny na rynku. Testowane buty Merrell mają zgodnie z aktualnym, maksymalistycznym trendem, też całkiem „tłustą” podeszwę. Spodziewałem się więc bardzo podobnych doznań, ale po pierwszych przebieżkach okazało się, że mnie całkiem zaskoczyły. O tym jednak później, skupmy się na chwilę na technologii.

Konstrukcja: Zacznijmy od spodu, a więc tym co ma bezpośredni kontakt z podłożem - to świetnie wszystkim znana i lubiana mieszanka gumy Vibram Mega Grip, która klei się do wszystkiego. Dodatkowo jej właściwości zostały wzmocniona aż 49-oma różnie ukierunkowanymi zębami, a więc bieżnik jest agresywny, zęby głębokie i bardzo dobrze radzące sobie z dużo ilością błotka. Sprawdzone w mokrym Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, bo pogoda podczas testów akurat nie rozpieszczała.

Teraz uwaga, bo mamy do czynienia z aż dwoma technologiami jeśli chodzi o amortyzację - podeszwa wewnętrzna FloatPro oraz wyjmowana wkładka z pianką EVA. Żeby nie było za nudno to obie warstwy są przedzielone płytką rock plate chroniącą przed zdradzieckimi kamulcami, a całość jest zwieńczona czymś co nazywa się FLEXconnect co ma za zadanie spinać to wszystko w zgrabną całość.

Przechodząc na tyły, mamy wzmacniany zapiętek TPU oraz sprawiającą wrażenie niezwykle trwałej - żakardową cholewkę (tak, tak „żakard” to określenie producenta, które tylko świadczy o jegokreatywności ;-)). W tym modelu znajdziecie też bardzo ciekawy system wiązania. Nie przynudzam dalej technicznymi parametrami, ciśniemy dalej.

Warunki testowania: Leśne ścieżki crossowe, 3 godzinne wybiegania w TPK, asfalt podczas dobiegu do lasu. Podczas testów nabiegane przeszło 150 km, na które składał się cały wachlarz biegowych zabaw.

Wytrzymałość: Przy uczciwych warunkach testowania nie odkryłem żadnych przetarć, rozerwań czy startej podeszwy. Cholewka okazała się bardzo solidna nie tylko z wyglądu. Przyznam szczerze, że merrellki dają poczucie, że nie jeden strumyk, błotko i ukryte korzenie jeszcze przeżyją.

Ogólne wrażenia: Ciepło, noga się nie skręca, poczucie bardzo fajnie trzymanej pięty, przyczepność jak klej, but bardzo fajnie okala stopę do linii palców - na same palce dużo miejsca. Merrell Agility Peak 4 trzymają bardzo dobrze w trudniejszym terenie, na błocie ładnie mielą grząski teren, ale przy tym zachowują też dynamikę.

Pierwsze odczucia były takie, że mimo solidnej dawki amortyzacji do stopy dociera to co się pod nią faktycznie dzieje, ale nie w takim sensie, że czuje się każdy wertep tylko najlepiej chyba będzie to nazwać dobrym czuciem podłoża, pewność trzymania i stabilizacja. Na pewno wspomniany już Vibram potęguje to uczucie, na zbiegach w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym ani przez chwilę nie obawiałem się, że noga gdzieś ucieknie. Usztywniony zapiętek oraz fakt, że noga ani razu nie podkręciła się do wewnątrz podczas testów, również dokłada do ogólnego wrażenia bardzo dużej pewności przy każdym kroku w tych butach.

Moim zdaniem na osobny akapit zasługuje system wiązania. Sznurówki są poprowadzone przez krótkie tasiemki, które bardzo pewnie i komfortowo obejmują stopę do linii palców. Natomiast za linią palców rozpościera się tyle miejsca, że moim zdaniem nawet najbardziej opuchnięte stopy na jakimś dalekim kilometrze powinny czuć się całkiem przyjemnie. Palce są dodatkowo chronione twardą gumą na czubkach, o skuteczności tego rozwiązania przekonałem się bezboleśnie fikając kozła o niewidoczny kamień - duży paluch i jego kumple w ogóle tego nie odczuły.

Podsumowując, Merrell Agility Peak 4 to śmigacze dla każdego zawodnika 80kg+ oraz idealne osób z szeroką stopą. Dla lżejszych jednostek mógłby być trochę za masywny, chociaż jest to kwestia upodobań i dystansu… Bez względu na to jakiej wagi jesteś biegaczem, na pewno dadzą Ci poczucie bezpieczeństwa, komfortu i solidnej wytrzymałości, szczerze polecam!

Zalety: przyczepność, dużo miejsca na paluchy, solidne wykonanie, cena vs. jakość

Wady: dzięki wzmocnionej cholewce trochę słaba wentylacja i w upalne dni może robić się sauna, za to przy niższych temperaturach to zaleta.

Cena: 579 zł

merrell.pl

Buty testował Michał Kaniewski, jeden z prenumeratorów magazynu ULTRA.

 

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły