12 zdjęć roku - Pietruszka Fotografia

Cała Polska, 02.01.2021

To, jaki ten rok był trudny i dziwny odmieniliśmy już chyba przez wszystkie przypadki. Skutki pandemii boleśnie odczuła również cała branża skupiona wokół zawodów biegowych. Pamiętam z jakim entuzjazmem planowałam kalendarz dokładnie rok temu, jak wiele miałam zamówionych reportaży z imprez sportowych w Polsce i zagranicą, ile nowych współpracy miałam rozpocząć, ile przygód miałam przeżyć... Okazało się, że lwia część zawodów została odwołana lub przełożona, że z kolejnymi miesiącami odpadły kolejne zlecenia.
Dlatego zamiast wyboru tych najważniejszych zdjęć roku, chciałabym zobaczyć czy, mimo wszystko, udało się złapać na zdjęciach to, co najważniejsze.

START.
Czy, stojąc na starcie, też macie to dziwne uczucie, jak przed klasówką w szkole? Takie ściskanie w żołądku? Bo ja mam:) Tak jak Wy, jestem zdenerwowana, ale podekscytowana, cieszę się, ale też mam zawsze jakieś obawy. Jestem skupiona, ale nie mogę się doczekać odliczania! I uwielbiam ten ułamek sekundy kiedy włączacie zegarki, ruszacie i cała zabawa się zaczyna i dla Was i dla mnie.

WSCHODY SŁOŃCA
Ten krótki moment, kiedy pojawia się pierwsze światło. Mrok powoli się przerzedza, zaczyna się kolejny dzień, kolejny etap. I te kolory! Dla mnie to bardzo radosny moment, ulubiony na biegach. Nagroda za zrywanie się z łóżka przed świtem (lub nie kładzenie się wcale) i wędrówkę na punkt. To właśnie o tej porze powstają najpiękniejsze zdjęcia!

CZOŁÓWKA.
To jest moim zdaniem najważniejszy element reportażu. Dlatego zawsze bardzo skrupulatnie się do niego przygotowuję. Wybieram najpiękniejsze miejsce, zastanawiam się kiedy będą najlepsze warunki oświetleniowe, kiedy nie będzie tam innych ludzi. I czekam na czołówkę. Często jest to jedno z pierwszych zdjęć zawodów więc muszę być bardzo dobrze przygotowana. To ono pokaże walkę o podium.

PRZYRODA.
Czasem mam wrażenie, że przyroda jest dużo lepszym malarzem niż najsłynniejsi impresjoniści. I mam bardzo dużą potrzebę pokazywania tego przy okazji biegów:)

WALKA.
Najcenniejsze jednak, moim zdaniem, na zdjęciach z zawodów ultra, wcale nie są ładne widoczki, słoneczna pogoda czy kolorowi biegacze. Najcenniejsza jest prawda.
Dla mnie największą nagrodą jest jak pozwalacie nam podejść blisko i zobaczyć prawdziwe, nie zawsze piękne emocje. Ból, wysiłek, złość. Kurz, pot i łzy. Wiem, że Wy lubicie oglądać się na zdjęciach jak machacie radośnie do obiektywu lub układacie serduszka z dłoni. My z kolei lubimy Was prawdziwych, podczas walki:)

SMACZKI.
Poza tym, że zdjęcia mają pokazywać bieg, to w moim poczuciu, powinny być też fajnymi obrazami. Dlatego na każdej imprezie staram się bawić kadrem i kompozycją, staram się pokazać biegacza z innej perspektywy. Takie zboczenie zawodowe;)

WY.
Ja w pracy jestem typem obserwatora. Lubię fotografować nie ingerując w rzeczywistość. Często pracuję na długim obiektywie, dzięki czemu nie podchodzę blisko, często nawet nie zauważacie mnie na trasie. Ale muszę przyznać, że to, ile radości dają mi spotkania z Wami jest niewiarygodne! Zarówno jak poznaliśmy się wcześniej, jak i kiedy widzimy się po raz pierwszy. Na biegu i po zawodach. Jedno krótkie zdanie, kiedy nawet nie zwolnicie kroku jak i długie rozmowy po biegu. Z każdych zawodów przywożę kolejne fajne znajomości i mnóstwo dobrych emocji. Dziękuję:)

WOLONTARIUSZE.
Nigdy nie spotkałam wolontariusza, który nie byłby super człowiekiem. Piątka!

LAST BUT NOT LEAST!
Oczywiście, że wszystko rozgrywa się w czołówce, oczywiście że chodzi o podium. Jasne, że to tych kilku pierwszych biegaczy będzie zapamiętanych, że to ich zdjęcia będą publikowane. Ale to wcale nie znaczy, że Ci którzy walczą ze sobą a nie o minuty są mniej ważni! Wcale nie jest powiedziane, że pod koniec stawki dzieją się mniej epickie, mniej piękne. Moim zdaniem walka o ukończenie biegu nie jest niczym mniej heroicznym, niż ta o pierwsze lokaty! Czasem naprawdę warto zostać na punkcie aż przebiegną wszyscy zawodnicy, bo to właśnie temu ostatniemu można zrobić ulubione zdjęcie z całych zawodów. Dokładnie jak w przypadku tego poniżej:)

ZACHODY SŁOŃCA.
Długie, miękkie cienie, ciepłe światło. Piękny moment, ale też trochę niepokojący. Ja też będę schodzić z punktu po ciemku;)

DUMA.
Niezmiennie mnie to wzrusza i będzie wzruszać za każdym razem <3

ZWYCIĘSTWO.
Technicznie fotografowanie podium jest to trudne zadanie. Na małej przestrzeni kręci się mnóstwo ludzi, każdy chce podejść jak najbliżej zwycięzców, wszystko szybko się dzieje. Często fotografów jest więcej, musimy bardzo uważać by nie przeszkadzać sobie wzajemnie, a kiedy pracujemy dla tego samego zleceniodawcy, żeby się nie dublować. Jesteśmy zmęczeni po zawodach, emocje sięgają zenitu a trzeba złapać na zdjęciach wszystkie dekoracje. Trudne zadanie, ale bardzo satysfakcjonujące!

Dla biegaczy to już koniec. Zwieńczenie wysiłku, zasłużony odpoczynek. A dla fotografa? Dopiero połowa roboty, bo teraz siada przed komputerem i zabiera się za obróbkę;)
Do zobaczenia na trasie w 2021, tęskniłam za Wami!

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły