Po rozegranych w miniony weekend Mistrzostwach Polski w Biegach Przełajowych, które były zarazem kwalifikacjami do zbliżających się w portugalskim Lagoa Mistrzostw Europy - PZLA ogłosił powołanych do kadry. W jej składzie znajdzie się z sukcesami startujący od kilku sezonów w górach Maciej Lachowski. Zapytaliśmy Maćka o to, czy wyjazd na mistrzostwa Europy był planowany, w końcu w tym roku zaliczył już udany start na Mistrzostwach Świata w biegach górskich.
Zdjęcie otwarciowe: PZLA/Tomasz Kasjaniuk
fot. Dominika Rakszewska
„Do Lubina jechałem z dużym luzem. Najważniejszą część sezonu miałem już za sobą, więc nie było tu żadnej presji ani wygórowanych oczekiwań. Chciałem wystartować w przełajach, żeby zmierzyć się z zawodnikami z bieżni, z którymi jeszcze do niedawna się ścigałem i zobaczyć, jak tegoroczna zmiana czyli pełne przerzucenie się na biegi górskie, wpłynęła na moją szybkość. Co mogę powiedzieć?
Bieg poszedł rewelacyjnie. Myślę, że nikt nie zakładał takiego rezultatu. Ruszyliśmy szybko od samego początku. Uważam, że dałem z siebie wszystko. Można by spekulować, że gdybym w połowie biegu trzymał się bliżej czołówki, to może udałoby się wywalczyć coś więcej. Śmieję się, że poszło aż za dobrze, bo miałem zaplanowane roztrenowanie, a tu proszę 4. miejsce i jeszcze powołanie na mistrzostwa Europy, czego kompletnie się nie spodziewałem. Podsumowując, już mogę powiedzieć że jest to mój najlepszy sezon w karierze, który jak się okazało jeszcze się nie kończy.”
Kibicować Maćkowi będziemy mogli już 14 grudnia. Kraj reprezentować będzie aż 22 kadra zawodników.
Grafika PZLA