Biegacz amator
PUT 65km+ - Pogórze Ultra Trail

PUT - czyli doświadczyć nieodkrytego Pogórza Strzyżowskiego

Strzyżów, 01.08.2023

Strzyżów - bądźmy szczerzy, dla ludzi niezwiązanych z Podkarpaciem nazwa tego miasta niewiele mówi. Położenie między Krosnem a Rzeszowem sprawia, że może być to jedynie pit-stop podczas drogi w Bieszczady, czy do Rzeszowa. Nie jest to również jedno z miejsc, które kojarzy się biegaczom z biegami górskimi. Jednak... to się zmienia i tej zmiany jesteśmy świadkami, dzięki imprezie o wdzięcznym akronimie PUT. Za tymi trzema literami stoi Pogórze Ultra Trail. Dziś zabiorę Was w Pogórze Strzyżowskie, do schronów kolejowych z czasów II wojny światowej, do Rezerwatu Herby, na imprezę, gdzie po biegu można wejść do jacuzzi.

Zdjęcie główne: Kacper Porada

Pogórze Ultra Trail - bo o nim mowa - to wydarzenie organizowane przez stowarzyszenie o tej samej nazwie, od 2022 r. Jest to więc impreza bardzo młoda, która już skradła serca wielu biegaczy. W tym roku organizatorzy zaproponowali biegaczom 4 dystanse:

- Nowicjusz - 13km i 400m up

- Połówka w Paryjach - 23km i 740m up

- Maraton na Herby - 45km i 1400m up

- Pogórze Ultra Trail - 69km i 2200m up

Już w roku 2022 nie była to impreza no-name'owa, o czym świadczy fakt, iż koronny dystans wygrali Artur Jendrych oraz Ewa Majer, czyli znane twarze w świecie ultra. W tym roku impreza odbyła się 29.07. i zgromadziła na starcie prawie 500 osób na wszystkich dystansach. Jak na biegi górskie i ceny wpisowego pakiety startowe są naprawdę bogate - mamy tutaj m.in. koszulkę techniczną ATTIQ, kubek "gniotek" firmy RUNNEK, wejściówkę na basen w Strzyżowie oraz bony na jedzenie i picie na mecie. 

Start koronnego dystansu 69km następuje z Frysztaku w sobotę o 5:00 rano. Wcale nie tak wolno pokonujemy pierwsze asfaltowe kilometry, podczas gdy wieś jeszcze śpi. Wartym uwagi jest fakt, że trasa jest mocno biegowa i czołówka biegu z powodzeniem może zejść z tempem poniżej 6:00/km na całej trasie. Pierwsze konkretne podbiegi zaczynają się od 10km, kiedy wbiegamy na górę Chełm, jest to jednak ciągle przyjemny cross, gdzieniegdzie utrudniony błotnymi kałużami i wysokimi zaroślami. Na samej górze mijamy uroczą kapliczkę, która daje nam znać, iż osiągnęliśmy szczyt. Zbiegając z Chełmu drogą asfaltową w kierunku miejscowości Stępina wita nas panoramiczny widok na Pogórze oraz wschód słońca. Niesamowitą atrakcją jest przebiegnięcie przez schron kolejowy właśnie w Stępinie, liczący około 400m, gdzie miało dojść do spotkania samego Hitlera z Mussolinim.

Potem przychodzi nam się zmierzyć z odkrytym odcinkiem wśród zbóż, aż do osiągnięcia 25km w Wiśniowej. Jest on zlokalizowany w malowniczym Zespole Parkowo Dworskim i Folwarcznym. Stąd właśnie startuje dystans 45km o godzinie 8:00. Za punktem odżywczym czekają już na nas słynne Herby - tajemniczy rezerwat przyrody, w którym na codzień próżno szukać piechurów czy grzybiarzy. Na krótkim dystansie bardzo szybko wznosimy się o ponad 250m w górę i biegniemy przez około 13km leśnym odcinkiem, raz w górę, raz w dół, oscylując na wysokościach 420-470 m n.p.m. Kolejne kilometry przemierzamy przez leśne dukty w Bonarówce, mijając po drodze m.in. cerkiew. Dobiegamy do 55km, gdzie łączą się trasy 69/45/23km. W miejscowości Godowa, już bliżej 60km startuje premia górska na dystansie ponad 2km. Jest ona liczona osobno dla każdego dystansu. Ostatnie 10km mija nam w scenerii lasów, pól i dróg asfaltowych, czyli krótkim przypomnieniu sobie tego wszystkiego, czego doświadczyliśmy dotychczas. Gdy już wydaje się, że meta jest blisko, czeka na nas ostatnia atrakcja - tunel schronowy pod Górą Żarnowską w Strzyżowie. Przyjemny chłód wewnątrz daje nam nieco świeżości przed osiągnięciem upragnionej mety. 

A co na mecie? Medal (i to jaki!), lokalne piwo z Browaru Pogórze, smaczna zupa oraz... jacuzzi! Biegam już kilka dobrych lat, ale możliwości skorzystania z jacuzzi po biegu nie pamiętam. Wszystko okraszone jest bardzo dobrą robotą konferansjera, rodzinną atmosferą w strefie mety, oraz rozmowami z innymi finisherami. 

Podsumowując Pogórze Ultra Trail to świetna propozycja dla osób, które nie przepadają za wielkimi, komercyjnymi imprezami, chcą odkryć mało znane i dzikie Pogórze Strzyżowskie. To również okazja do szybkiego ścigania lub swobodnego rozkoszowania się naturą na świetnie oznaczonych i przygotowanych trasach. Organizatorzy zrobili kawał dobrej roboty, począwszy od promocji wydarzenia, pozyskania sponsorów, zabezpieczenia trasy, przygotowania medali i nagród, kończąc na zapewnieniu atrakcji po biegu. Chapeau bas PUT!

Radek 

ROZBIEGANE DOBCZYCE

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swoją relację.

pozostałe relacje