Test butów New Balance Fresh Foam 1080v11

Cały świat, 03.11.2021

Przez 4 tygodnie testowałem na treningach tegoroczny model butów NB 1080v11. Udało mi się nabiegać w nich do tego czasu około 350 kilometrów, w zmiennych warunkach atmosferycznych i na różnych nawierzchniach - tartanowej, asfaltowej i leśnych duktach. Poznaj moje pierwsze wrażenia...

New Balance Fresh Foam 1080v11
rzeczywista waga (dla rozmiaru 44,5): 290 g. 
drop: 8  mm 
rodzaj stropy: neutralna/supinacja
cena: 450 zł.

Pierwsze wrażenie i budowa buta
Pierwsze wrażenie po otwarciu pudełka? Przede wszystkim rzucił mi się w oczy neonowy kolor cholewki i intrygujący wygląd zapiętka. Okazało się potem, że ten zapiętek ma rewelacyjne rozwiązanie - nie obciera, nie ogranicza ruchu i co najważniejsze – nie uciska Achillesa przy długim kilometrażu.

Cholewka stworzona w technologii HypoKnit, idealnie dopasowuje się do stopy, zapewniając naturalność ruchu. Fajnie opina i trzyma stopę nie powodując przy tym dyskomfortu czy też obtarć. NB 1080 nie wymaga mocnego sznurowania, ponieważ but i tak idealnie przylega do mojej dość szerokiej stopy.

Wentylacja
Siateczka cholewki zapewnia odpowiedni przepływ powietrza, dzięki temu stopa nie przegrzewa się podczas biegu. Po tylu przebiegniętych kilometrach but nie ma nieprzyjemnego zapachu, co też jest baaaardzo dużym plusem! 

Amortyzacja
Mimo dużej amortyzacji, dającej poczucie miękkości, model ten jest też bardzo dynamiczny, co było dla mnie zaskoczeniem. Prawdopodobnie takie właściwości zawdzięcza piance Fresh Foam. Co ciekawe,  po przebiegnięciu ponad 300 km na podeszwie nie widać żadnych odkształceń, tylko minimalne ślady zużycia na jej zewnętrznej części.

Na jaką nawierzchnię
Producent pisze, że buty przeznaczone są na twarde nawierzchnie, czyli raczej asfalt. Jestem jednak mile zaskoczony, że dobrze trzymają się w zasadzie podłoża, bez względu na to czy biegniesz po suchym czy po mokrym. Dają pewność kroku i poczucie komfortu podczas biegu. Dzieje się tak, między innymi systemowi wiązania, dobremu dopasowaniu cholewki i amortyzacji.  

Podsumowanie
Początkowo nie spodziewałem się aż tylu dobrych odczuć, ale ten model New Balance 1080 naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Całkowicie spełnienia moje oczekiwania, jakie mógłbym mieć w stosunku do buta szosowego. Na pewno sprawdzi się dla osób, które szukają czegoś z dużą amortyzacją i dającego komfort podczas treningu. Biegacze o wąskiej stopie warto, żeby przymierzyli przed zakupem, bo może być dla nich zbyt dużo luzu.

W porównaniu do modelu Nike Pegasus (miałem modele od wersji 34 do 37) w jakich do tej pory głównie biegałem, to NB 1080 jest jak Mercedes w Formule 1 w ostatnich sezonach, czyli niedościgniony i komfort jazdy jest fantastyczny.

Zalety:

  • rewelacyjny zapiętek
  • wygoda i komfort
  • przewiewność cholewki

Wady:

  • na szutrach małe kamyczki dostają się do buta, jednak to model typowo asfaltowy, więc nie można chyba tego traktować jako wadę 

Test i zdjęcia Łukasz Wawrzyniak
Buty do testu dostarczył Nbsklep.pl

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły