Pięć mgnień jesieni z Łemkowyna Ultra-Trail® 150

Komańcza, 11.10.2019

Gdy w 2014 roku po raz pierwszy ruszała „Błotowyna”, chyba niewiele osób spodziewało się, że w pięć lat stanie się wręcz kultowa. Choć jak patrzymy na obsługujących wówczas Łemkowynę fotografów, przypuszczać można było, że bieg startuje z wysokiego „c”. I tak już minęło pięć edycji…


Dzięki zdjęciom Piotra Dymusa postaramy się przybliżyć jak to wyglądało przez te lata. A może wy macie jakieś wspomnienia związane z biegową krainą Łemków? Fotografowie wolą przemawiać obrazem, ale udało się nam wydobyć kilka zdań od Piotra.

2014

Piotr Dymus - To była pierwsza edycja biegu dosyć wyjątkowego jak na „tamte czasy” kiedy biegów ultra nie było jeszcze tak dużo jak dzisiaj. 150 km w październiku jest sporym wyzwaniem. Dodatkowo bardzo podobała mi się formuła biegu liniowego, gdzie start i meta są po dwóch stronach Beskidu Niskiego. To była bardzo zimna edycja, w nocy temperatura spadła poniżej zera. Rano na drzewach pojawiła się piękna szadź, niestety nie udało mi się pokazać tego na zdjęciach, szybko zniknęła w promieniach jesiennego słońca.

Premierowa edycja to trzy dystanse. ŁUT 150, ŁUT 70 i ŁUT 30. Sto pięćdziesiątkę ukończyło 78 biegaczy, najszybciej, z czasem 20:02:23 dobiegł Oskar Zimny, a wśród Pań zwyciężyła Sabrina Verjee z czasem 26:06:54.

2015

P.D. Z tej edycji pamiętam zdjęcie zawodnika przeskakującego w nocy przez strumień. Fotografia została nagrodzona na konkursie PZU Run Photo.

W kolejnej odsłonie doszedł dystans Łemko Maraton 48. W tym roku na mecie w Komańczy zameldowały się już 194 osoby z dystansu ŁUT 150. Zwyciężył z pięknym czasem Bartosz Gorczyca 17:19:53 a wśród Pań najszybciej dobiegła Anita Szimandl z czasem 21:37:59.

2016

P.D. Beskid Niski pokazał swoje prawdziwe oblicze. Sobotni poranek przywitał nas zacinającym deszczem. Dzięki temu zdjęcia miały swój charakter ale ciężko się pracowało, sprzęt też dostał w kość. Z tego roku pamiętam dwie fotografie, jedna z konduktem pogrzebowym, na drugiej jeden z zawodników zsuwa się po błotnistym zboczu niczym po śniegu.

Kolejny popis Bartosza Gorczycy, który tym razem potrzebował 18:00:42 na pokonanie trasy w Krynicy-Zdrój do Komańczy. Ania Witkowska, zwyciężając wśród Pań potrzebowała 26:25:52, czyli całe 11 min szybciej od drugiej Wioletty Dessauer. Podczas całego festiwalu biegi rozegrano na dystansach ŁUT 150, ŁUT 80, ŁUT 70, ŁUT 48 I ŁUT 30.

2017

W 2017 roku pogoda była bez wyrazu, nie padał rzęsisty deszcze ale nie było też pięknego jesiennego słońca. W pamięci utkwił mi portret zrobiony kilka kilometrów przed metą. Rozmyta sylwetka i spojrzenie w obiektyw zamrożone lampą błyskową. Lubię to zdjęcie.

W limicie 35 godzin „sto pięćdziesiątkę” ukończyło już 273 biegaczy, a najszybciej dobiegł Vit Otevrel z czasem 16:39:48 ustanawiając tym samym rekord trasy. Ewelina Matuła zwyciężyła z czasem 23:47:33.

2018

P.D. Fotograficznie była to dla mnie najlepsza edycja. Wydaje mi się że powstał wtedy najciekawszy i najbardziej kompletny materiał, mimo że prawie w ogóle nie było błota.

Ostatnia edycja ŁUT 150 padła łupem Artura Jendrycha, który finiszował w Komańczy z czasem 17:02:44, a najszybszą Panią została Gosia Pazda Pozorska, która ustanowiła wspaniały rekord trasy – 20:24:38. Poziom zawodników już coraz większy, w limicie dobiegło aż 284 osoby.

Partnerem imprezy Łemkowyna Ultra Trail jest województwo podkarpackie.

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły