Moonvalley karmi najdziksze przygody

Moonvalley, 29.06.2022

To jest historia, której chcieliśmy być częścią od jakiegoś już czasu. Pamiętam pierwszy raz, gdy wymieniliśmy się wzmiankami o Moonvalley ‒ iskry w oczach i pełne zrozumienie dla tematu. Później były pierwsze wpisy Emelie i Kiliana o ich ucieczce na wieś. Pojawiły się spekulacje, że kończą karierę. Oni jednak zdecydowali, że warto iść pod prąd. My to samo przerabialiśmy, podejmując decyzje, czy warto nadal wydawać papierowy magazyn dla ultrasów, widząc jak czytelnictwo papierowej prasy wypiera Internet. Sami w międzyczasie też już jedną nogą byliśmy poza dużym miastem, wiedzieliśmy zatem, że powrót do korzeni tak czy siak czeka wielu z nas. To, co robiło małżeństwo najwspanialszych biegaczy świata, inspirowało.

To było cieszenie się życiem, poszukiwanie prostoty, radość z ruchu na świeżym powietrzu. Robienie czegoś, co daje im frajdę, i zarażanie nią innych. Coś, czego sami szukaliśmy i co sami naszym magazynem chcieliśmy zawsze wzbudzić w czytelnikach. I nadszedł dzień, kiedy nasze drogi się skrzyżowały. Nie poznaliśmy jeszcze osobiście ani Kiliana, ani Emelie, ani jej koleżanek Idy i Mimmi, ale po kilku wymianach zdań, upływie sporej ilości czasu powiedzieliśmy sobie wzajemnie tak. Wy ocenicie niebawem, czy ta bajka ujmie i was.

Najpierw jednak, jeśli nie znacie, poznajcie niesamowite miejsce i ludzi, którzy je tworzą. Wierzymy, że kiedyś zabierzemy was tam osobiście. Do Moonvalley Księżycowej Doliny w Norwegii. Posłuchajcie o niej z ust osób, które to miejsce nazywają domem.

Wyobraź sobie najbardziej typowy norweski krajobraz, jaki możesz sobie wyobrazić… Chropowate, ośnieżone góry, znikając gdzieś w ciemnoniebieskich fiordach, w których ostre promienie słońca odbija się niczym tryskające wodospady o kamienne ściany klifów? Jeśli tak, to fajnie, bo właśnie wyobraziłeś sobie naszą wioskę „Måndalen”. Po norwesku måne to księżyc, a dalen dolina. Zatem, jak widzisz, wcale nie musieliśmy wymyślać sobie jakiejś oryginalnej nazwy, by pasowała do outdooru czy uduchowionych hippisów, więc gdy w tej wiosce dojedziesz do końca asfaltowej drogi i zacznie się szuter, to po chwili trafisz do Moonvalley Farm – naszego domu. To stare miejsce było pierwotnie farmą mleczną, a teraz bydlęce szlaki, zygzakiem biegnące po klifach, są naszym placem zabaw, po którym biegamy lub po prostu włóczymy się. Żyjemy tu prosto. To pory roku decydują o tym, ile czasu spędzamy na zewnątrz, co hodujemy, jak jemy i trenujemy. Jak często możemy pozwolić sobie na fika dla jednych będzie to zwykła przerwa na kawę, dla innych tak jak dla nas coś dużo bardziej zmysłowego, chwila zastanowienia się nad sobą mówi Emelie Forsberg.

Moonvalley – świetna mała firma

Filozofia Moonvalley nie jest skomplikowana. Tworzymy niesamowite produkty, które sami chcemy jeść. To naprawdę proste. Kolejną prostą rzeczą jest to, z czego tworzymy nasze produkty, czyli prawdziwe organiczne, pełnowartościowe jedzenie. Aby zrozumieć naszą listę składników, nie trzeba mieć tytułu magistra z żywienia molekularnego, chociaż Mimmi, jedna z założycielek, akurat go posiada dodaje Ida Nilsson.

Matki założycielki

Są trzema Szwedkami – Emelie Forsberg, Ida Nilsson i Mimmi Kotka – zawodowymi atletkami, przez lata rywalizującymi i wygrywającymi jedne z największych biegów górskich na świecie. Są też niesamowitymi łasuchami. Lata treningów sprawiły, że doskonale wiedzą, że by mieć siłę, trzeba się dobrze odżywiać. To proste. Sam trening nie wystarczy. Uwielbiają dobre smaki. Poznały się dzięki biegom. Zostały jednak też podobnie wychowane. Od małego zaszczepiono im miłość do przebywania na świeżym powietrzu, czyli kwintesencję szwedzkości zdrową dawkę przygody, podziwu dla natury i zamiłowania do brudzenia paznokci w ogródku plewiąc, sadząc, kopiąc i zbierając plony.

Biegaczki z mis

Nasza misja to inspirowanie ludzi do prowadzenia zrównoważonego, satysfakcjonującego i pełnego przygód życia – w zgodzie z naturą, naszymi ciałami i duszami. Jesteśmy tutaj, ponieważ wiemy, że innowacyjne produkty żywieniowe dla sportowców nie muszą być naszpikowane chemią, a by zrównoważyć ich skład i smak, nie potrzeba godzin spędzanych w laboratorium. Chcemy mówić głośno, że prawdziwa, oparta na roślinach, organiczna, pełnowartościowa żywność może dać nam wszystkim energię z naturalnych składników odżywczych, których potrzebujemy do zdrowego, pełnego witalności życia. A wszystko to przy okazji może być niesamowicie smaczne. Zresztą nasze wyniki sportowe też o czymś świadczą. To, co robimy, jest dobre dla ciebie, dobre dla planety i dobre dla twoich kubków smakowych. Nie bój się prostoty, to w niej tkwi siła! mówi Mimmi Kotka.

Dlatego dziewczyny od jakiegoś czasu oferują naturalne, wegańskie i prawdziwie odżywcze suplementy diety z nierafinowanych i zrównoważonych źródeł. W ten sposób chcą też przyczynić się do zwiększenia wiedzy i świadomości na temat korzyści płynących ze zdrowego, zrównoważonego i holistycznego stylu życia. Produkty Moonvalley znaleźć można już w Polsce i bardzo cieszymy się, że to właśnie my, czyli Kingrunner jesteśmy ich dystrybutorem w naszym kraju. Cały przekrój produktów Moonvalley znajdziecie tutaj.

Pewne rzeczy idą w parze – na przykład poranek i filiżanka mocnej kawy – w Moonvalley żarliwie wierzymy, że prawdziwe produkty organiczne również muszą być zrównoważone i powinny być zrobione z lokalnych składników, jeśli tylko jest to możliwe. W Skandynawii mamy superfoods – naszych rodzimych bohaterów, takich jak borówka i szwedzki owies. Może nie mają one wymyślnych egzotycznych nazw, ale są tak samo pożywne i nie muszą przekraczać wielu stref czasowych, aby dotrzeć do celu, czyli do twojego brzucha. Nie mówimy, że jesteśmy idealni... Kawy u siebie nie wyhodujemy... ale staramy się jak najlepiej dodają dziewczyny.

Moonvalley to nie tylko marka, to miejsce, które Ida i Emelie mają szczęście nazywać domem. To także niewielka, w pełni funkcjonująca farma w samym sercu norweskich wyżyn. I to nie wszystko, posunęlibyśmy się nawet do stwierdzenia, że Moonvalley to studnia inspiracji. Przynajmniej nas inspiruje działaniami i produktami wytwarzanymi przez jej właścicieli bardzo. Jakiś czas temu dostaliśmy pierwsze próbki produktów, które były już dostępne, i tych, które pojawią się niebawem. Podzieliliśmy się z nimi z grupą znajomych biegaczy i dietetyków. Ich opinia zmotywowała nas do tego, by przybliżyć te produkty i bliską nam filozofię Moonvalley również wam.

Dlatego jest nam niezmiernie miło pochwalić się, że produkty sygnowane tym logo dostaniecie również u nas w Polsce. Zapraszamy do naszego sklepu!

Ida Nilsson

Lekkoatletka, reprezentująca Szwecję na mistrzostwach Europy i świata w biegach na 3000 metrów z przeszkodami, którą kontuzja zmusiła do odpuszczenia bardzo technicznych treningów na bieżni. Od 2015 zakochana w górach, gdzie wygrywała jedne z największych wyścigów trailowych i ultra na świecie, w tym Transvulcanię. Zawodniczka międzynarodowego teamu Salomona. Zimą trenuje skialpinizm i ściga się dla szwedzkiej kadry narodowej. Poza bieganiem relaksuje się, uprawiając jogę i warzywa, zbiera jagody i pływa w zimnym fiordzie.

Mimmi Kotka

Zakochana w plenerze, wędrówkach, nartach, jeździe na rowerze. Biega od trzech lat. Bieganie na długich dystansach jest dla niej sposobem wyrażania siebie. W ten sposób rzuca wyzwanie swoim fizycznym i psychicznym ograniczeniom. Po wygraniu kilku wyścigów ultra w Alpach jestem teraz częścią zespołu biegowego Salomon. Jej drugą życiową pasją jest odżywianie. Dozgonnie wdzięczna rodzicom za to, że wychowali ją w ogromnym ogrodzie, nauczyli uprawiać rośliny, zbierać je, przetwarzać i konserwować. Jak sama mówi, tym, co zbierze w naturze, w naturalny sposób karmi swoje przygody.

Emelie Forsberg

Jako nastolatka wspinała się. To zaprowadziło ją w naturalny sposób w góry, w których się zakochała. By szybciej przemieszczać się od ściany do ściany, zaczęła po górach biegać. Ten bieg ją pochłonął i zaczęła zajmować się tym zawodowo. Od 2012 do 2021 była czołową zawodniczką międzynarodowego Teamu Salomon. Zawsze wybierała biegi z dużymi przewyższeniami i ekspozycją. Partnerka Kiliana Jorneta, to właśnie z nim przeprowadziła się do Norwegii, by móc połączyć możliwość przebywania w dzikim terenie. W tym roku zamierza wrócić na biegowe ścieżki.

 Cały wybór produktów Moonvalley znajdziecie na www.sklepkingrunner.com

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły