fot. Damiano Benedetto
Złoto, srebro i brąz - z takim dorobkiem wraca polska reprezentacja z Hiszpanii.
Mistrzostwa Świata w Skyrunningu na hiszpańskiej La Gomerze
Mamy historyczne złoto!

fot. Intenational Skyrunning Federation
To, że Patrycja Stanek jest w wysokiej formie, wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu. Miesiąc temu na Matterhorn Ultraks Extreme w Zermatt zajęła trzecie miejsce, tracąc do zwyciężczyni niecałe trzy minuty. Na mistrzowskiej imprezie na dystansie SKY (29 km, 1900 m up) potwierdziła tę dyspozycję w najlepszy możliwy sposób. Prowadziła od samego początku i szybko zbudowała sporą przewagę. Musiała jej bronić do samej mety - w upalnych warunkach i na końcowym zbiegu mocno naciskała Norweżka Eva Simonsen. Na szczęście Patrycja zdołała obronić pierwsze miejsce, finiszując w 3:20:29, 36 sekund przed rywalką. Brąz zdobyła Włoszka Cecilia Basso (3:25:09).
Dwa medale Dominika Tabora

Dominik Tabor startował w dwóch biegach, co dało mu udział w trzech klasyfikacjach naraz. Zaczął od Verticalu, gdzie był siódmy (38:33). Potem wystartował na SKY i po szalonym finiszu wywalczył brąz w 2:46:52, o 3:25 za zwycięzcą Luką Del Pero. Suma wyników z obu biegów dała mu jeszcze srebro w klasyfikacji łączonej Vertical + Sky - lepszy był od niego tylko Del Pero. Piąty na SKY był Łukasz Wąchała (2:49:50).
Sam brąz na SKY nie przyszedł łatwo. Hiszpan Fabián Venero prowadził przez ponad połowę dystansu, ale na jednym z podbiegów zgubił trasę i stracił prowadzenie na rzecz Del Pero. Do ostatnich metrów bronił się przed atakiem Tabora, ale przegrał sprint o brąz i finiszował dopiero czwarty.
Dobre występy Polaków na SkyUltra
Dzień wcześniej w Hiszpanii rywalizowano na dystansie Sky Ultra – 63 km, 4100 m up. Trzy tygodnie po zwycięstwie na CCC mistrzem świata został niesamowity Włoch Cristian Minnogio. Podium uzupełnili Hiszpan Julen Calvo i Andorczyk Samuel Ponce. No, a gdzie nasi? A całkiem wysoko! Świetne, piąte miejsce zajął Bartosz Ligas, sukcesywnie przesuwający się przez cały wyścig, a 10 był Miłosz Szcześniewski. Agnieszka Dygacz, która równiez była na liście startowej musiała wycofać się z rywalizacji jeszcze przed jej rozpoczęciem. Najwyraźniej zwycięstwo sprzed tygodnia na setce podczas Wildstrubel by UTMB kosztowało jej więcej zdrowia niż zakładała.