Ania Lis
Biegacz amator

Biegowa turystyka na Dolnym Śląsku

14.08.2026

Letnia mgła nad Kotliną Jeleniogórską, Śnieżka wyłaniająca się zza chmur, świst wiatru na królowej Karkonoszy, skalne labirynty, na widok których każdy się uśmiecha i zastanawia, czy się tu zmieści. Jeśli doświadczyliście jednego z nich, wiecie o czym mowa i macie ochotę na powtórkę. Jeśli kojarzycie to tylko ze zdjęć, na pewno gdzieś z tyłu głowy pojawiła się chęć sprawdzenia, czy w rzeczywistości też to tak pięknie wygląda. Wystarczy zasznurować buty i zaplanować – może jeszcze w tym, a może już kolejnym sezonie – biegowe wakacje na Dolnym Śląsku, bo zdecydowanie warto zostać tu dłużej niż weekend. 

Tekst: Anna Lis 

Zdjecia: Piotr Dymus Fotografia,  Anita Suchocka Photography, UltraLovers

Na biegowych mapach Polski Dolny Śląsk jest bardzo ważnym miejscem. Możesz wystartować w Kudowskiej Sztafecie Górskiej i tego samego popołudnia wejść z dziećmi w skalny labirynt Błędnych Skał. Możesz zbiec ze Śnieżki po Ultramaratonie „3 × Śnieżka = 1 × Mont Blanc” i podjechać schłodzić nogi do wodospadu Kamieńczyk, który trzema kaskadami spada z 27 metrów. Możesz też odebrać medal na Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich w Lądku-Zdroju i dzień po hucznym after party zanurzyć się w XIX-wiecznych basenach termalnych „Wojciech” albo odwiedzić Kopalnię złota w Złotym Stoku.  

Niech twoi prywatni kibice na rowerach elektrycznych wyjadą spotkać cię na trasie Izery Ultra-Trail. To tylko pierwsze z brzegu pomysły na aktywności „dookoła biegowe”. Chcielibyśmy, byście Dolny Śląsk nie liczyli tylko w kilometrach do mety, lecz także w aktywnych i szczęśliwych dniach odkrywania okolic, razem z rodziną i przyjaciółmi. Zresztą nic dziwnego, że właśnie biegi z tej części Polski albo wyprzedają się na pniu, albo z roku na rok są coraz większe, pokazując, na czym tak naprawdę polega biegowa turystyka. 

Co nas jeszcze czeka w tym roku? 

Bieg Alpejski Kowary-Okraj (15.08.2026)  

To mniej znana, a przez to bardziej kameralna, lecz zbierająca bardzo dobre recenzje uczestników impreza. Rywalizację rozpoczynasz na starówce w urokliwych Kowarach. Naprawdę warto tu wpaść na kawę z jakimś ciachem, pokręcić się po okolicy. Dzieki temu łatwo wyobrazić sobie, że w latach świetności Kowary były ważnym punktem na mapie Polski, jeśli chodzi o górnictwo, kowalstwo oraz metalurgię.   

Dla chętnych do zanurzenia się w historipolecamy też Muzeum Sentymentów. Jaka to piękna podróż w czasieWiele latjadąc na zawody do Karpacza, mijaliśmy to miejsce obok słynnej mozaiki przedstawiającej dywan w Fabryce Dywanów właśnie. W tym roku zajrzeliśmy do środka. W pokoju komputerowym, obklejonym plakatami z gier, w którym ustawionych jest kilka monitorów, gdzie można sprawdzić szybkość joistika, grając w GTA, Packmana czy Cywilizację, „do tej pory czuć zapach spoconego chłopca”. I wcale nie chodzi o to, że coś jest nie tak z wentylacją  po prostu nostalgiczne wspomnienia wracają. Każdy pokój tematyczny jest wypełniony masą pojedynczych przedmiotów, które wywołują uśmiech na twarzy. To są prawdziwe sentymenty. Ale wróćmy do biegu 10 km i ok. 600 metrów up. Kończymy bowiem na przełęczy Okraj. Zwiozą nas stamtąd autokary, ale wcześniej warto skoczyć na knedle do Czecha i zrobić sobie spacer po centrum Małej Upy. Trasa biegu dostępna jest zarówno dla biegaczy, jak i kolarzy górskich. Ci na dwóch kółkach ze względów bezpieczeństwa startują pierwsi. Do domu wracają na rowerach, a biegacze korzystają z autokaru. 

Festiwal Biegowy Chojnik (5.09.2026)  

Klasyk, którego start zlokalizowany jest u stóp zamku Chojnik. Organizatorzy stawiają na biegaczy amatorów i dla biegowych turystów mają bonusy w postaci zbierania pieczątek na punktach widokowych. Może dzięki temu stracą trochę czasu, ale spać będą szli z najpiękniejszymi widokami na Kotlinę i Karkonosze przed oczyma. A godzinę drogi dalej czekają was wspaniałe wspinaczki w Sokolikach i Rudawach Janowickich. Tak, to tu, gdzie ekipa Chojnika organizuje wiosenny bieg Rudawy. 

Garmin Ultra Race Radków (1113.09.2026)  

To będzie ostatnie w tym roku większe górskie bieganie po Górach Stołowych. Lokalizacją startu i mety jest malowniczo położony zalew w Radkowie. Warto wykorzystać wyjazd tu jako weekendowe przedłużenie wakacji. W Szczelińcu Wielkim nie będzie już tylu turystów, a ten leży na trasach zawodów. Okolice Radkowa odpowiedzą ci też na pytanie, dlaczego Góry Stołowe nazywają się stołoweWarto zahaczyć o Suszynkę,  jedną z ok. 40 wież widokowych na Dolnym Śląsku. Wejście na nią jest darmowe, ale panorama Ziemi Kłodzkiej i okalających  pasm górskich – wart milion dolarów.   

Ultra Kotlina (10.10.2026) 

Czyli Kotlina Jeleniogórska wzywa. Start i meta w Szklarskiej Porębie, trasy od 15 do 140 km. Najdłuższy dystans można pokonać w sztafecie. Czy właśnie znaleźliśmy ci powód, by wyjechać z paczką znajomych? Więcej o wspomnianych biegach, informacje dotyczące dystansów itdprzeczytacie w tym numerze w artykule polecającym jesienne biegi górskie. 

Co warto zaplanować w 2027 roku? 

Dopiero co zakończyły się Supermaraton Gór Stołowych, Izery Ultra-Trail, 3׌nieżka i DFBG, a część biegaczy już wie, że pojawi się w Karłowie, Świeradowie-Zdroju, Karpaczu czy Lądku-Zdroju ponownie. Imprezy te biegacze lubią nie tylko z powodu klimatu samego wydarzenia, lecz także ze względu na mnogość atrakcji turystycznych regionu – tak zróżnicowanych, że każdy z towarzyszy waszej biegowej wycieczki znajdzie coś dla siebie: Przystanek biblioteczka, z fotelem noblistki w środku  Olgi Tokarczuk  zapraszamy do Niedamirowa  zresztą tu też odbywa się NiedamiRun Ultramaratony Sudecki. Poszło ci słabo na zawodach, a mówiłeś, że wygrasz i chcesz teraz się zapaść pod ziemię? Polecamy Kletno. Tam czeka Jaskinia Niedźwiedzia – najdłuższa w Sudetach, i 45-minutowe zwiedzanie z przewodnikiem. Bilety trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, liczba miejsc ograniczona, więc może nawet jak wygraszwarto sobie je wcześniej kupić. 

Lubisz po biegu się schłodzić? Polecamy Przesiekę – mekkę morsów. Tu do idealnego oczka wodnego wpada 10-metrowy wodospad. A jak lubisz wodospady, to nie zapomnij o Kamieńczyku – najwyższym, bo 27-metrowym wodospadzie w Karkonoszach. 

Twój pies i dzieci lubią kopać w ziemi? Możesz wrócić do domu z własnym agatem, ba, lokalni rzemieślnicy pomogą przerobić go na biżuterię. Miejscowości Nowy Kościół, Lubiechowa, Dobków  tam znajdziesz ludzi, którzy w tym pomogą. Jeśli zwykle na dachu lub haku samochodu wozisz rowery, to koniecznie przyjedź do Kotliny Jeleniogórskiej. Nieważne, jak grubą masz oponę i czy jeździsz w obcisłym, czy bardziej luźnym stroju. Tutejsze place zabaw wpuszczają każdy rodzaj roweru. Na szosę górskie przełęcze wszystkich rodzajów i trudności – od przyjemnej przełęczy Okraj, pod Średnicą czy Karpnickiej, przez przełęczSzklarską czy Rędzińską, do najtrudniejszej w Polsce  Przełęczy Karakonoskiej. Dla gravela… najlepsze szutry w kraju w Górach Izerskich po trasach UCI Gravel World Series. A dla rowerów MTB i elektryków – setki kilometrów górskich szlaków z single trackami w Świeradowie Zdroju, Górach Kaczawskich czy u podnóża Karkonoszy w paśmie rowerowym Olbrzymy. Pamiętajcierowerem najlepiej na naleśnika w Chatce Górzystów! 

Zatem jeśli myślisz skoczę na Dolny Śląsk na jakiś bieg”, weź kilka dni urlopu więcej. Nudy tu nie ma.