TDS 2018 - part 1

Poznań, 16.05.2018

Rejon Mont Blanc to nie jest miejsce, które da się „zaliczyć” za jednym razem, po tygodniu być nim nasyconym, stwierdzić: widziałem wszystko! Podobnie jest ze startem w ramach UTMB, kilka biegów, masa szczytów i przełęczy - większość warta mszy.

Zdjęcie główne: © UTMB® - Franck Oddoux & Pascal Tournaire

Ja wracam tam po dwóch latach przerwy. Po ukończonym w 2016 r. CCC, tego lata zamierzam pokonać trasę trudniejszego biegu cyklu - TDS, czyli Sur les Traces des Ducs de Savoie, a zatem, po prostu, Śladami Książąt Sabaudii. Jak pisze organizator: dolina Sabaudii i Aosty tworzyły kiedyś Księstwo Sabaudii, czeka nas zatem przygoda na polu wybitnych szlaków i historii. Nie mogę się doczekać spotkania z legendarną Małą Przełęczą Św. Bernarda, gdzie przywitają nas niesamowite widoki, Św. Bernard (posąg) oraz pies Bernardyn z beczułką (oby z pełną).

CCC 2016 z Panią Kierowniczką

Wszystko się zgadza, tylko prosto nie będzie. Trasa ma 120 km (o 20 więcej niż CCC) i 7250 m przewyższenia (1100 więcej niż CCC). Spore fragmenty poprowadzone są powyżej 2500 metrów, pojawiają się łańcuchy i liny by zabezpieczyć najtrudniejsze fragmenty.

Dlaczego zatem TDS? Hmm, chyba przede wszystkim dlatego, że nie jestem gotowy na spędzenie dwóch nocy w górach, po drugie nie jestem mentalnie przygotowany do pokonania 100 mil - a zatem UTMB to bieg nie dla mnie. Chyba nie wiem, czy chcę pokonywać takie dystanse na raz.

TDS® 2017 - © UTMB® - photo : Franck Oddoux & Pascal Tournaire

Mieszkam w Poznaniu, więc przygotowania do górskich ultramaratonów jest sporym wyzwaniem - najwyższy szczyt nie przekracza 200 m n.p.m., zdobywa się go kilka razy by zrobić choć 500 m przewyższenia na jednym treningu. Ratuję się więc siłownią i pracuję nad szybkością na ulicy. Od dwóch lat współpracuję z Piotrkiem Suchenią, trenerem z wielkim doświadczeniem, który poukładał moje niezorganizowane plany i wreszcie coś zaskoczyło. Wreszcie też moje Achillesy, zmasakrowane w 2013 roku zregenerowały się w pełni i odpukać - wszystko działa.

Jest środa, 16 maja. A zatem do startu (29 sierpnia) zostało dokładnie 15 tygodni. To będzie czas mocnego trenowania przy użyciu wszystkich możliwych legalnych metod. W kolejnych odcinkach postaram się dzielić z Wami tym, jak wyglądać będą moje bezpośrednie przygotowania do tego startu.

 

 

 

 

Bartek Mikołajczak - ojciec Brygady LL (Lena+Leon), Mąż Triathlonistki Oli - Kierowniczki Halfworn.com. Manager z branży telco.

Kingrunnera tworzą biegacze. Dodaj swój artykuł.

pozostałe artykuły